Wiele osób zaczyna od jednego zdania: „mam wrażenie, że ktoś wie o mnie za dużo”. Zna godziny wyjazdu, pojawia się tam, gdzie nie powinien, wie z kim była rozmowa albo trafnie przewiduje Twoje ruchy. Oczywiście nie każdy taki przypadek oznacza od razu lokalizator GPS, ale zlekceważenie sprawy też nie jest rozsądne.
Najczęstsze sygnały ostrzegawcze to powtarzalna „przypadkowa” obecność tej samej osoby, znajomość Twojej trasy bez logicznego źródła, dziwne zachowania po rozstaniu, konflikcie rodzinnym albo sporze majątkowym, a także poczucie, że druga strona reaguje na Twoje ruchy zbyt szybko i zbyt precyzyjnie. W praktyce lokalizator GPS to tylko jedna z możliwych form kontroli. Czasem chodzi o monitoring telefonu, czasem o informacje z otoczenia, a czasem o połączenie kilku metod.
Najgorszy błąd to panika albo samodzielne, przypadkowe szukanie bez planu. Wiele osób rozbiera pół samochodu, wyrzuca przypadkowe urządzenia albo robi awanturę osobie, którą podejrzewa. To niszczy materiał, utrudnia ustalenia i często sprawia, że sprawca staje się ostrożniejszy.
Rozsądne działanie wygląda inaczej: spokojna ocena ryzyka, sprawdzenie pojazdu lub wskazanego miejsca odpowiednim sprzętem, zabezpieczenie ustaleń i decyzja, co dalej zrobić z wynikiem. Czasem wynik uspokaja sytuację. Czasem przeciwnie – potwierdza, że zagrożenie jest realne i wymaga dalszych kroków.
W sprawach związanych z nielegalną kontrolą najważniejsze są trzy rzeczy: dyskrecja, brak chaosu i szybka reakcja. Im wcześniej sprawa zostanie zweryfikowana, tym większa szansa na zachowanie wartości dowodowej i odzyskanie poczucia bezpieczeństwa.
Biuro Detektywistyczne Tomasz Piechowicz prowadzi sprawdzenia pojazdów, pomieszczeń oraz ustalenia związane z podejrzeniem śledzenia, lokalizatorów GPS i innych form kontroli.